Przesiadka z Windowsa na Maca.

Przesiadka z Windowsa na Maca.

W życiu chyba każdego programisty korzystającego z systemu Windows pojawia się myśl, co by było gdybym zaczął używać Maca? Ja myślałem o tym od dawna i wreszcie spełniłem swoje małe marzenie o zakupie MacBooka. Jak wyglądała przesiadka z Windowsa na Maca? Dość łagodnie.

Serio myślałem, że będzie znacznie gorzej, w końcu to nowy system, nowe środowisko, inna mechanika pracy. Natomiast w praktyce MacOS bardzo ciepło mnie przywitał. Szybko złapałem nawyki, w moment pobrałem potrzebne mi narzędzia (w tym te do programowania). A propos narzędzi, jak z ich dostępnością zapytacie? Otóż nienajgorzej!
Na Windowsie korzystałem z Visual Studio Code, XAMPP i w sumie tyle, jeśli chodzi o Webówke. To wszystko udało mi się znaleźć na Maca.

Jeśli chodzi o sam system to tak jak mówiłem, jest zdecydowanie inny, pracuje inaczej, lecz bardzo szybko się do niego przyzwyczaiłem. Praca na tym systemie to czysta przyjemność. Wszystko jest spójne i logiczne. Instalacja programów sprowadza się do przeciągnięcia ikonki do folderu Aplikacji, abym widział je w tzw. Launchpadzie.

Po co Ci ten MacBook?

Wybór na MacBooka (a dokładniej na MacBooka Air 2019) padł już wcześniej, głównie za sprawą jego mobilności i długości pracy na baterii. Bardzo obawiałem się jednak tego jak sobie poradzi pod kątem podzespołów, czy wytrzymają może dość intensywne użytkowanie. Jak się jednak potem okazało, moje obawy były niepotrzebne. Urządzenie to szybko uruchamia wszystkie aplikacje i nie ma problemów z zacięciami systemu. Przypuszczam że to głównie za sprawą piekielnie szybkich dysków SSD, ten mój ma niestety tylko 128GB.

Kolejną rzeczą była cudownie pracująca klawiatura, motylkowa 3 generacji, która ma charakterystyczny ledwo wyczuwalny skok. Pisanie na niej to niezapomniane uczucie. To samo gładzik, który sprawił że nie myślę nawet o podłączaniu myszki. Mysz przydaje się jednak w 2 przypadkach: gdy robię grafikę oraz gdy montuję filmiki.

Jest jednak rzecz, która powaliła mnie na kolana. Tą rzeczą był ekran Retina i wbudowane w system czcionki. No są znakomite! Wszystko wygląda ładnie, przejrzyście, a czcionki są eleganckie i bardzo czytelne.

Nie ma rzeczy idealnych.

Mac pod wieloma względami jest doskonały (dla mnie), natomiast nie jest to urządzenie pozbawione wad. Ten ma ich kilka, które bardzo mocno potrafią się dać we znaki.
Pierwszy problem to konieczność kupowania przejściówek, by móc podłączać szereg innych urządzeń np. pendrive, dysk zewnętrzny, monitor HDMI itp. Dzieje się tak, ponieważ MacBook Air (2019) ma tylko 2 porty USB-C.

Drugi problem to zbyt mała ilość pamięci w podstawowej (mojej) wersji Maca. Pomimo, iż ten SSD jest bardzo szybki to jest mało pojemny, 128GB to za mało na 2019 rok. Zmusiło mnie to do zakupu dodatkowego dysku zewnętrznego na drobne pliki. Nie było by w tym nic złego, gdyby nie fakt że muszę go pakować zawsze ze sobą razem z przejściówką. Jest to uciążliwe, lecz można z tym jeszcze żyć.

Podsumowanie mojego wywodu.

Ogólnie Mac dla programisty to świetna alternatywa dla znudzonych Windowsem. Zaznaczam tylko, że to tylko moje prywatne odczucia i nikt wcale nie musi ich podzielać. Nie jest to urządzenie idealne, lecz warte uwagi. Czy warte ceny? To kwestia dyskusyjna. Dla mnie jest ciut za drogi, ale trudno. Nic nie poradzę, albo kupujesz albo nie, nikt nie zmusza.

Później napiszę nieco więcej o tym, jak dokładnie MacBook Air (2019) sprawdza się w rękach programisty, blogera i YouTubera. Na ten moment używam go zbyt krótko, by jakoś bardziej się na ten temat wypowiedzieć. Mam już wstępną opinię o nim, natomiast potrzeba mi jeszcze trochę czasu.

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *